Interesujące życie gwiazd

Jest coś, co elektryzuje każdą normalną kobietę I nie są to zakupy, ani wizyta u fryzjera. Wszystkie przedstawicielki płci żeńskiej uwielbiają plotki na temat życia gwiazd. Przyznajmy szczerze, kogo nie interesuje związek Angeliny Jolie i Brada Pitta? Albo nowe informacje na temat Dody i Nergala? Gdybyśmy rzeczywiście się tym nie interesowali, media nie informowałyby nas o tym w każdym momencie. Najczęściej nie są to wcale informacje specjalnie istotne. Ot, Doda spaliła rzeczy byłego narzeczonego na balkonie, a Angelina jednak nie wychodzi za mąż. Mimo to, wszyscy czytają te informacje regularnie i namiętnie. Zaspokaja to ich poczucie próżności. Z drugiej strony ludzie zawsze interesują się tym, co dzieje się u sąsiada. Zaciekawienie życiem gwiazd i informacje o nim, sprawia, że choć częściowo mogą się utożsamić z życiem na ich poziomie. Udowadnia to też teza, że książki pisane przez celebrytów sprzedają się w tysiącach egzemplarzy. To naprawdę zaskakujące, że w dobie, gdy ludzie generalnie nie czytają, książki pisane przez gwiazdy rozchodzą się jak świeże bułeczki. Być może oznacza to, że naprawdę wydaje nam się, iż życie ludzi z show biznesu jest bardziej interesujące? A może udowadnia to tezę, że tak naprawdę wszyscy lubimy plotkować?

Perspektywa czystego sumienia obgadującego

Czasem nawet nie zastanawiając się nad tym co mówi, człowiek potrafi powiedzieć coś naprawdę głupiego i bezsensownego. Jeśli jeszcze mówi o sobie, nie ma to większego znaczenia dla innych ludzi. Gorzej, jeśli całkiem przypadkiem kogoś obgada. Jeszcze gorzej, gdy zrobi to właściwie bez złych intencji, a plotki pójdą w świat i zaczną żyć własnym życiem. W końcu jak tutaj spojrzeć w oczy obgadanemu i przyznać się, że rzeczywiście jest się osobą, która zniszczyła jego reputację? Jak przyznać się przed wszystkimi, że jest się tym człowiekiem, który w przypływie złego humoru po prostu skłamał, powiedział zdecydowanie za dużo? Potrzeba naprawdę wiele siły moralnej i etyki, by przyznać się publicznie do błędu. Naprawdę niewiele osób stać na podobne deklaracje. Warto pamiętać, że przyznanie się oczyści atmosferę, przywróci dobre relacje w grupie i przywróci spokojne sumienie. To ostatnie zdaje się najbardziej istotnym. W końcu, ludziom najbardziej zależy na tym, żeby mogli spokojnie spać. Plotka działa silnie i szybko. Niszczy pewność siebie i wiarę w ludzi pomawianego. Może jeśli nie dla własnego spokoju, warto ukrócić ją dla tego człowieka? W końcu trzyma się w ręku nie tylko swoje ale i jego osobiste dobro.

Uduszone poczucie własnej wartości

Gabrysia ma jedenaście lat i nienawidzi chodzić do szkoły. Jest dobrą uczennicą i zawsze była chwalona przez nauczycieli, dlatego rodzice nie wiedzą i nie rozumieją co się dzieje. Wydaje im się, że to pierwsze fanaberie okresu dojrzewania. Nie podejrzewają nawet, że Gabrysia ma prawdziwy powód, żeby nie chodzić do szkoły. W klasie nikt jej nie lubi odkąd ktoś rozpuścił plotki o tym, że Gabrysia jest brudasem i ubiera się w lumpeksach. Dla dziecka w jej wieku akceptacja rówieśników jest najważniejsza. O wiele bardziej nawet niż dobre oceny, albo zainteresowanie chłopców. Co gorsze, dziewczynka nie wie jak powinna się zachować. Dusi więc w sobie ból i upokorzenie, a reszta dzieci tylko to wykorzystuje. Na tym właśnie polega siła obgadywania. Słowa trafiają celniej niż ciosy, skutecznie niszczą samoocenę i wiarę w siebie ich ofiary. U dzieci budują kompleksy i poczucie beznadziejności. Zdarza się, ze spychają w depresję, a nawet myśli samobójcze. Może wydawać się to wyolbrzymianiem, albo odnajdywaniem problemu na siłę, ale tym nie jest. Bardzo ciężko odzyskać równowagę psychiczną po ataku ze strony osób, które są w pewnym stopniu dla młodego człowieka wzorem do naśladowania. Tylko jak reagować?

Ktoś potrafi dopiec do żywego

Najtrudniejsze niebezpieczeństwo to te, które trudno zdefiniować. Nie można odnaleźć miejsca, z którego pochodzi, ani siły z którą zaatakuje. Jeśli już postanawia uderzyć, trafia czule, w samo sedno. Najczęściej objawia się pod postacią złośliwej plotki na czyjś temat. I nagle można się o sobie dowiedzieć bardzo wielu interesujących faktów. Osoba, która tak atakuje najczęściej nazywana jest ktosiem. Nie posiada imienia ani nazwiska, nie wiadomo skąd coś wie i dlaczego. Mimo to, jej długi język i nie zawsze prawdziwe słowa potrafią skutecznie osaczyć nawet najbardziej uczciwego człowieka. W końcu ona nie atakuje po to, by walczyć z nieprawością świata. Odwrotnie. Ktoś chce uderzyć celnie, zadać ból pomawianemu, zniszczyć jego pewność siebie i wiarę we własne możliwości, dopiec do żywego. Ciężko jest jednoznacznie zdefiniować pobudki plotkarza. Jedni twierdzą, że to jego nudne życie zmusza go do wkładania nosa w cudze sprawy, inni sugerują, że to wrodzona zawiść i podłość motywuje go do pomawiania. Jedno jest pewne, człowiek ten potrafi doskonale się kryć. Bardzo trudno jest dowiedzieć się, kto rozpuszcza złośliwe plotki na nasz temat. Jeszcze trudniej udowodnić, że to właśnie ta osoba. W końcu pomawiający zawsze może powiedzieć, że on tylko dowiedział się od tajemniczego ktosia.

O tym dlaczego ślepo wierzymy ludziom

Wszyscy znają jakąś historię, która kończy się źle przez zwykłą, ludzką zawiść. Najczęściej znaczącą w niej rolę odgrywa jakaś niewinna, naiwna i ładna dziewczyna. Taka osoba pada ofiarą pomówień, oszczerstw i innych rodzajów złośliwości ludzkiej. Właśnie przy takich osobach można dostrzec, jak bardzo rani siła plotki. Najłatwiej jest uderzyć w tą osobę, która jest słaba i nie będzie się bronić. Może jest to bardzo krzywdzące i smutne stwierdzenie, ale ludzie wybierają na ofiary osoby słabsze od siebie. Najczęściej chodzi o słabość fizyczną. W końcu postrzegamy przez pryzmat wyglądu i pierwszego wrażenia. Dlatego też niemal odruchowo stwierdzamy, że ludzie piękni z wyglądu muszą być też dobrzy i mądrzy. Dopiero po pewnym czasie weryfikujemy nasze poglądy. Plotki działają na podobnej zasadzie. Przyjmujemy bez weryfikacji wiadomości, które otrzymujemy od otoczenia. Potrzeba naprawdę mądrego, dojrzałego charakteru, by ślepo nie wierzyć w to, co mówią inni. Naprawdę niewiele osób zadaje sobie trud weryfikacji cudzych słów. Fakt ten jest naprawdę przygnębiającym. Z drugiej strony tłumaczy, dlaczego bez namysłu wierzymy temu, o czym informują nas media. Warto więc zastanowić się, czy taka bezwarunkowa wiara nie jest krzywdząca i w ogóle ma jakikolwiek sens?

Plotkowanie nie zawsze jest złe

Rzadko, bo rzadko, ale zdarza się, że obgadywanie ma też swoje dobre strony, a nawet zalety. I to nie tylko dla tych, którzy obgadują. Brzmi zupełnie bezsensownie? A jednak to prawda. Plotkowanie posiada także funkcję terapeutyczną. Pomaga naprawić relacje w grupie, spaja rozmawiających, pomaga w leczeniu własnych kompleksów, zawyża samoocenę. Co istotne, dzieje się także wśród osób o których jest mowa. Jak to możliwe? Otóż ludzie, którzy są obgadywani, muszą znaleźć sobie siłę, by stawić czoło plotkom. Zaczynają bardziej wierzyć w siebie, stają się mniej naiwni i niezaradni życiowo. W późniejszym okresie, oni też potrafią wykazać się większą empatią i zrozumieniem dla ludzi, o których sami będą się dowiadywać różnych wiadomości. Ciekawe jest także to, że plotki nie zawsze muszą być złe. Otóż, zdarza się w niektórych przypadkach, że pod wpływem zasłyszanych o sobie informacji, osoba pomówiona staje się pewniejsza siebie i bardziej ambitna. Jakie by jednak nie było działanie plotki, warto pamiętać, że to tylko słowa. Nie zawsze prawdziwe, bardzo często raniące i powiedziane w złej wierze, albo bezmyślnie. Dlatego też nie warto się nimi przejmować. Najbardziej szkodzą temu, kto je rozpuszcza.

Złe języki w złej sprawie

Wszyscy to znamy. Jest jakaś grupa, a w tej grupie co? Złe języki. Nazwijmy ich w ten sposób dość umownie, ale to krótkie określenie doskonale o nich świadczy. Znają ich wszyscy, a oni wszystko wiedzą o innych. Są raczej bezczelni, raczej złośliwi i o każdym mają wyrobione swoje zdanie. Mają też broń. Co prawda nie zabija bezpośrednio, ale potrafi nieźle uszkodzić system nerwowy. Jak się ta broń nazywa? Ich największą siłą są… plotki. Jak nikt potrafią powiedzieć kto, z kim, gdzie, kiedy, na czym, dlaczego, po co i komu. Wiedzą nawet lepiej od ciebie samego, co robiłeś wczoraj wieczorem, z dokładnością do setnych sekundy. Języki w ich użyciu, to naprawdę mocna broń. Jednak na wszystko jest lekarstwo. Co istotne, jeśli dowiedzie się raz, że dana osoba kłamie, to kiedy kolejny raz otworzy buzię mniej osób jej uwierzy. Plotka, jeśli na nią nie reagujemy zanika. W końcu żywi się głównie zainteresowaniem otoczenia i nerwami pomówionej osoby. Bez tego ani rusz, umiera śmiercią naturalną, a po roku wszyscy się z niej śmieją. Warto o tym pamiętać i nie denerwować się działaniem złych języków. W końcu, ich życie jest tak bardzo nudne i monotonne, że muszą się dowartościowywać obgadywaniem cudzego.

Prawdziwy przyjaciel nie boli plotek

Przyjaźń jest najważniejszą sprawą na świecie. Nic tak nie boli jak cios zadany przez człowieka, którego do pewnego momentu uważało się za przyjaciela. Jeszcze gorzej, kiedy dowiadujemy się, iż zmienił o nas zdanie przez zasłyszenie jakiejś bezmyślnej plotki, która w dodatku jest kompletnie nieprawdziwa. Chyba od nikogo innego nie oczekiwalibyśmy takiej wierności i lojalności jak od prawdziwego przyjaciela. Największym ciosem okazuje się jego brak wiary w nas. Choć z drugiej strony wyjaśnia to, że tak naprawdę wcale nie był naszym przyjacielem. Możliwe, że właśnie to boli najbardziej. W końcu powierzaliśmy mu nasze sekrety, opowiadaliśmy o tym co dla nas naprawdę ważne, a on tak po prostu nas zawiódł. Zupełnie bezzasadnie i kompletnie niezrozumiale. Z drugiej jednak strony taka sytuacja uświadamia nam kto tak naprawdę jest blisko, a kto tylko udaje. Plotki są złe, bo rozsiewane zbierają prawdziwe, ogromne żniwo zła i pomówień. Uświadamiają i pokazują, kto w naszym towarzystwie jest naprawdę mądrą, bystrą osobą. Pokazują, kto widzi więcej, niż chce mu się pokazać i potrafi wykazać się wrodzonym rozsądkiem. Taki człowiek na pewno nie uwierzy w pomówienia o nas i warto byłoby mieć go za przyjaciela.

Czasem słońce, czasem deszcz

Zdarzają się w życiu sytuacje, kiedy wszystko idzie nie po naszej myśli. Zupełnie, jakby nagle na człowieka spadło jakieś fatum, albo sprzysiężyły się wszystkie siły natury. Po prostu nic się nie udaje, na nic nie ma sił, a każda próba kończy się porażką. Niełatwo w takiej chwili się załamać i popaść w depresję. Jeszcze gorzej, gdy nagle okaże się, że nasi przyjaciele wystawili nas do wiatru, a ktoś rozpuszcza złośliwe plotki na nasz temat. W tym momencie naprawdę czujemy się jak ludzie, którzy przegrali życie. Warto jednak pamiętać, choć to brzmi bardzo głupio, że po burzy przychodzi słońce. I choćby było nie wiadomo jak beznadziejnie, to z czasem wszystko musi ulec poprawie. Kto wie, czy przypadkiem nie stanie się lepiej, niż było przed złym okresem? A złe języki miną. Plotka ma to do siebie, że jeśli się na nią nie reaguje, umiera śmiercią naturalną. Jeśli więc dowiesz się, że na twój temat chodzą różne słuchy, uśmiechnij się tylko i przytaknij. Nic tak nie denerwuje jak brak reakcji pomówionego na rewelacje na jego temat. Wszechświat przygotował każdemu dawkę cierpienia i radości. Trzeba wierzyć, że po doświadczeniu zła, przyjdzie czas na ogrom dobra. Inaczej cierpienie nie miałoby sensu.

Presupozycje zawsze są złe

Dlaczego uważasz, że jesteś lepszy od innych? Kto powiedział ci, że rzeczywiście znasz angielski i jesteś dobrym człowiekiem? Myślisz, że dzięki pracy własnych rąk doszedłeś aż tak daleko? Jeśli człowiek spojrzy na te pytania dostrzeże ukryte w nich presupozycje. Presupozycją nazywamy zdanie, którego sama budowa zawiera w sobie ukryty przekaz. Najczęściej ten przekaz jest negatywny i ma za zadanie zgnębienie i zniszczenie reputacji osoby, którą nim obarczamy. Na pytania postawione u góry nie ma dobrych odpowiedzi. Już samo ich zadanie, w większym gronie ludzi, może doprowadzić do niekorzystnych plotek. W końcu, jeśli pytam dlaczego uważasz, że jesteś lepszy od innych, to posiadam jakąś informację, że rzeczywiście tak uważasz. A ludzie nie lubią tych, którzy czują się od nich ważniejsi. Nawet jeśli wcale tak nie jest. Siła plotki polega na dokładnie tym samym. Jedni coś powiedzą, drudzy usłyszą, a trzeci przekręcą. Koniec końców okazuje się, że wszyscy wiedzą, jaki jesteś, co robisz i dlaczego. A czy jest to prawdą? Nieistotne. W obmawianiu wcale nie chodzi o to, by przekazywać prawdę na czyjś temat. Plotkowanie to rodzaj budowy więzi, a nawet sojuszu, przeciwko komuś innemu. A co, jeśli będzie on budowany przeciwko tobie?